Wiosna, wiosna.. ach to Ty! A wątroba mówi dość!

Już niedługo, bo na początku lutego świętować będziemy Chiński Nowy Rok oraz początek chińskiej wiosny i wejście w przemianę Drzewa. Do przemiany Drzewa przynależą narządy wewnętrzne wątroba i pęcherzyk żółciowy. Piszę o tym ponieważ właśnie wiosną możemy odczuwać wzmożone dolegliwości ze strony tych narządów. 

Główną funkcją Wątroby według medycyny chińskiej jest zarządzanie swobodnym przepływem energii Qi w ciele. Gdy Qi płynie swobodnie to mamy:

  • Zrównoważenie emocjonalne
  • Regularne miesiączkowanie
  • Dobre trawienie
  • Prawidłowe wydzielanie żółci 

Niestety nie zawsze jest tak kolorowo i swobodnie. Zarówno wątroba, jak i pęcherzyk żółciowy mają skłonność do zastoju Qi, gorąca, niedoboru krwi i płynów.

W tym artykule chciałabym omówić zastój Qi wątroby, gdyż jest to jeden z najczęstszych przyczyn dolegliwości Pań, które odwiedzają mój gabinet. Zastój Qi wątroby to stan nadmiaru, którego główną przyczyną są emocje, stres, pośpiech, nadmiar myślenia i rozpamiętywania,  żal i chowanie urazy, niewyrażony gniew i frustracja.

Objawy zastoju Qi mogą pokazywać się na wielu poziomach. Do objawów fizycznych można zaliczyć ból lub rozpieranie w okolicy podżebrowej, odczucie ucisku w okolicy boków ciała, piersiach, brzuchu lub w klatce piersiowej, wzdłuż przebiegu meridianu wątroby.  Częste wzdychanie oraz zmęczenie i niechęć do działania również mogą wskazywać na zastój Qi. 

Zmęczenie jest także objawem niedoboru energii Qi. Jak rozróżnić czy masz zastój czy niedobór Qi? Jest na to prosty sposób. Sprawdź jak się czujesz po dość intensywnym wysiłku fizycznym. Co prawda w obu przypadkach nie masz ochoty na ćwiczenia, ale na potrzeby eksperymentu po prostu się zmuś 😛 Tak więc, jeśli po wysiłku fizycznym czujesz się jeszcze bardziej wyczerpana, to znaczy że masz niedobór energii, natomiast jeśli po wysiłku fizycznym czujesz się lepiej, to świadczy o zastoju energii Qi.

Kolejne objawy, które możesz odczuwać, wskazujące na  zastój Qi wątroby to odczucie tzw. guli czy śliwy w gardle. Uczucie jakby coś blokowało nam gardło. To odczucie często nasila się w sytuacjach o podwyższonym poziomie stresu lub emocji. 

Zastój Qi nie oszczędza też przewodu pokarmowego. Możemy mieć mdłości, wymioty, utratę apetytu, odbijanie, burczenie w brzuchu. Natomiast najczęściej można mieć luźny stolec i/lub skłonność do zaparć. Przy zastoju Qi wątroby, zaparcia występują naprzemiennie z okresami luźnego stolca. Dzieje się tak, gdyż osoby cierpiące na zastój, zaciskają/blokują Qi – wtedy mamy zaparcia, ale czasem puszczają to napięcie i rozluźniają się – wtedy pojawia się luźny stolec.

U kobiet objawy zastoju Qi wątroby często mają podłoże ginekologiczne, są to np. nieregularne i bolesne menstruacje. Wielu paniom dobrze znane napięcie przedmiesiączkowe, tzw PMS to nic innego jak zastój Qi wątroby. Możemy wtedy odczuwać napięcie w piersiach, ból podbrzusza i ogólną drażliwość, wściekłość lub płaczliwość.

Oprócz złości, gniewu i napięcia, z czasem zastój Qi wątroby, może prowadzić do wysokiego cholesterolu, nadciśnienia oraz chorób układu pokarmowego (np IBS – jelito drażliwe), dlatego warto zająć się problemem jak najszybciej.

Według biologicznego zegara narządów, maksimum energetyczne wątroby to okres między 1:00 a 3:00 w nocy.  W tym czasie wątroba pracuje intensywnie, usuwa toksyny i oczyszcza się. Osoby żyjące w dużym stresie, tłumiące złość, często wybudzają się w tych godzinach i mają kłopoty z ponownym uśnięciem. Jeśli regularnie budzisz się w tym godzinach, koniecznie czytaj dalej 🙂

Wątroba w medycynie chińskiej odpowiedzialna jest za prawidłowe nawilżenie oczu, dobry wzrok, napięcie mięśni i ścięgien oraz stan paznokci. 

Wątroba przechowuje krew i zarządza jej przepływem. Dlatego też długotrwały zastój Qi wątroby może powodować zastój krwi. Zastój krwi może manifestować się z różnym nasileniem. Objawia się najczęściej występowaniem skrzepów we krwi menstruacyjnej, nieregularnymi i/lub bolącymi miesiączkami, pogrubionymi fioletowymi naczynkami pod językiem i mięśniakami.

Wiosna to świetny czas, aby wspomóc pracę wątroby.

Warto udać się do gabinetu medycyny chińskiej i skorzystać z zabiegów akupunktury oraz zażywać zioła, aby ulżyć swoim objawom.

Terapeuta medycyny chińskiej w trakcie kilku-kilkunastu sesji akupunktury jest w stanie przywrócić prawidłowy przepływ Qi w organizmie, dzięki czemu pozbędziemy się przykrych objawów.

Gorąco namawiam również do samodzielnej pracy ze sobą. Jeśli nadal będziemy powielać wzorce, które doprowadziły nas do zastoju Qi, szybko objawy wrócą.

Ważne jest, aby wziąć odpowiedzialność za swoje zdrowie i samopoczucie. Przede wszystkim warto popracować nad zmniejszeniem stresu i napięcia w codziennym życiu. Warto zastanowić się nad priorytetami w życiu i co tak naprawdę jest ważne, a co można sobie odpuścić, jakie zadania można delegować.  My kobiety często “chorujemy” na syndrom Matki Polki, tzn. jak się nie zajedziesz na koniec dnia, to nie jesteś wystarczająco dobra, pracowita, opiekuńcza… Dodatkowo ciało Matki Polki musi być idealne więc dowalasz sobie wizytą na siłowni czy fitnesie. Intensywny wysiłek, zwłaszcza wtedy gdy ciało woła o odpoczynek, także jest stresem dla organizmu. Niestety to wszystko odbija się na zdrowiu. Coraz więcej pacjentek z wyczerpanymi nadnerczami, coraz więcej kobiet z Hashimoto. Te kobiety mają jedną wspólną cechę: perfekcjonizm.

Warto pracować również nad tym jak reagujemy na różne sytuacje w codziennym życiu. Jak często reagujemy złością i krzykiem? Mówimy wtedy “ależ on mnie wkurzył!” Zastanówmy się chwilę nad tym. Ktoś zrobił/powiedział coś (bodziec), na co ty zareagowałaś wybuchem złości (reakcja). 

A przecież między bodźcem a reakcją istnieje ta krótka chwila, w której decydujesz jaka będzie twoja odpowiedź. Ty decydujesz czy się wkurzysz, czy będziesz spokojna i odpuścisz. Inna sytuacja, która często doprowadza ludzi do białej gorączki to korki. Stanęłaś w korku (bodziec), teraz masz ten ułamek sekundy kiedy możesz świadomie zadecydować jaka będzie twoja reakcja. Warto zadać sobie pytanie czy wkurzając się na korek coś się zmieni w tej sytuacji? Czy tylko zmieni się u ciebie? To znaczy zepsujesz sobie humor. Czyli wkurzając się na korek czy inne podobne sytuacje, na które nie masz wpływu, to tak naprawdę szkodzisz tylko sobie i swojemu zdrowiu. Takie sytuacje zdarzają się często i tylko od nas zależy jak na nie zareagujemy. Viktor Frankl pisze o tym obszernie w swojej książce “Człowiek w poszukiwaniu sensu”. Zachęcam do przeczytania.

Zatem wracając do naszej wątroby, poniżej wyliczam rzeczy, dzięki którym rozproszymy zastój Qi wątroby:

  • uruchamianie prawej półkuli: taniec, malowanie, śpiew, wszelkie inne kreatywne działania 
  • noszenie drewnianej biżuterii
  • relaks
  • śmiech 
  • seks
  • umiarkowane ćwiczenia fizyczne
  • joga, tai chi, qi gong
  • medytacja 
  • wyrażanie skrywanych emocji, dzielenie się z kimś problemami 

Wątroba lubi wszystko co zielone i kwaśne. Przy zastoju Qi nie należy przesadzać z kwaśnym ponieważ ma on tendencję do zaciskania/ściągania. Przy zastoju Qi warto jeść ostre warzywa i przyprawy, które mają działanie rozpraszające i poruszające. 

Pokarmy uzdrawiające wątrobę to m. in.: młode rośliny, zielenina, kiełki, pełne ziarna zbóż (orkisz, kasza jaglana!), zielone liściaste warzywa, brokuły, pietruszka, sałata, kapusta, wodorosty, algi, kiszonki (niewielkie ilości), czarna rzepa, biała rzodkiew, rzodkiewka, mniszek lekarski, pokrzywa, czosnek. Włączamy przyprawy: kminek, kardamon, koper włoski, kurkuma, trawa cytrynowa.

wiosenny detoks wątroby

Na uspokojenie rozszalałej wątroby świetnie zadziała napar z melisy lub werbeny, który wspiera niwelowanie zastoju Qi, herbatka z pączków róży (na zastój Qi i krwi) oraz napar z owocu kopru włoskiego, który oprócz rozpraszania Qi wątroby, poprawi trawienie. Aby niwelować zespół napięcia przedmiesiączkowego, warto już od połowy cyklu popijać codziennie herbatkę z kopru. 

Zachęcam do przeprowadzania wiosennego oczyszczania organizmu i wątroby. Wtedy ograniczamy mięso, aby dać wątrobie odpocząć. Zwiększamy ilość błonnika, dodajemy wywary z mniszka i pokrzywy. Jemy lekkostrawne warzywa i kasze. Warto też włączyć rośliny oczyszczające wątrobę t.j.: ostropest plamisty, chlorofil, spirulina i chlorella. Na czas detoksu nie spożywamy alkoholu i kawy. Taki detoks warto zrobić pod okiem specjalisty, który dokładnie podpowie nam co robić i jakimi suplementami się wesprzeć.

Z pewnością fizyczne wzmacnianie wątroby, czyli jej regularne oczyszczanie i wzmacnianie suplementami (Omega 3, LiverAid to jeden z moich ulubionych), przysłuży się w walce z zastojem Qi wątroby. Natomiast warto wspomóc się zabiegami medycyny chińskiej, takimi jak akupunktura oraz pracą z emocjami i ciałem poprzez medytację, ćwiczenia fizyczne czy taniec.

Na koniec podaję przepis na aromatyczną herbatkę wspierającą wątrobę.

Do szklanego lub emaliowego garnuszka wsyp: 

  • łyżeczkę jagód goji (ok. 12 szt.) 
  • 6 sztuk suszonych kwiatków złocienia (chińska chryzantema) 
  • 3 suszone paczki róży 
  • 3 g zielonej herbaty

    Zalej 6 szklankami gorącej wody i gotuj na małym ogniu 5 min. Picie herbaty uspokoi i zasili Qi wątroby.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *